|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
kogut Site Admin

Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 1540 Skąd: Intoxicated
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 7:15 pm Temat postu: |
|
|
Żona z leciwym mężem w siedzą restauracji. Ona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On...? On zje to co ja...
Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
- Stara! Chodź na chwilę!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
- Na rybach.
- Złapałeś coś?
- Mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
Spotykają się dwaj sąsiedzi na ulicy.
- Czy uprawiał sąsiad seks we troje? - pyta jeden.
- Jeszcze nie - odpowiada zapytany.
- A chce sąsiad?
- Oczywiście!
- To biegnij sąsiad do domu, a szybciutko...
Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt, ubrał się wziął broń, wyszedł przed dom, postał, postał... I stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócił do domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił sie do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze jondra mnie bolom...
- Jak mówicie?
- Nie, jak używam babę.
Lekarz pił przez cały weekend. Do roboty poszedł, łeb mu pęka, najchętniej nie widziałby żadnego pacjenta, a tu wchodzi taki jeden namolny.
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Wkurzony lekarz:
- Ma pan raka!
- Jak to raka? Przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
- Kamienie, kamienie! A pod każdym kamieniem rak!
Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasie ze szkoły.
Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - o powieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp. Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze ... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp.
Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał , postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało !?
Jaś na to:
- Ojciec, bo tam jest tak : wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec ...!!! Tam się z ludźmi nie pierdolą !!!
- Tato, skąd się tu wziąłem?
- Bocian cię, synku, przyniósł...
- Tato, ty jakiś zjebany jesteś, masz zajebista dupę, a ruchasz bociany.
Kiedy miałem 6 lat zdechł mój chomik. Byłem bardzo smutny z tego powodu. Wieczorem przyszedł ojciec, aby mnie pocieszyć.
- Synku, śmierć nie jest straszna. To tak jakby zamknąć oczy, zasnąć i już się nie obudzić.
Po tym powiedział mi „dobranoc” i zgasił światło.
Mam złą wiadomość. Pani mąż wyskoczył z okna.
- Co ? Dlaczego ? Przecież nie miał powodu !
- Też tak myślałem, dopóki pani nie zobaczyłem.
Ksiądz udał się do dermatologa. Lekarz go zbadał i stawia diagnozę :
- Proszę księdza, jak by tu powiedzieć, złapał ksiądz chorobę weneryczną.
Ksiądz poczerwieniał :
- No tak, trzy tygodnie temu jakaś młoda wczasowiczka kąpała się w stawie, po którym pływały moje kaczki. Ostatnio gosposia upiekła mi jedną i pewnie stąd się to wzięło.
- Zapewne – przytakuje lekarz. Ale następnym razem radziłbym jednak na widelec zakładać prezerwatywę… _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 7:16 pm Temat postu: |
|
|
Autentyczna twórczość dziennikarska ( wychwycona p rzez korektę )
Zanim św. Jadwiga zmieni się w deptak, drogowcy wyremontują mosty.
Młodzi oglądali wystawy zapatrzeni w siebie.
Na siedzeniu obok, w foteliku dziecięcym siedział 9-miesięczny synek. Okazał się, że jest to 31-letnia kobieta.
I tak toczy się to życie na dworcu. Z gołębi lecą kupy, z bezdomnych czasem łzy.
Nowa nerka podjęła pracę zaraz po zabiegu. Nigdy nie dowie się, skąd pochodziła.
Autentyczna twórczość dziennikarska ( wychwycona p rzez korektę )
Przez granicę przechodzą wieloosobowe watahy wilków.
Dinozaury jak ludzie, nie muszą osiągnąć pełnej dojrzałości, żeby uprawiać seks.
Rozmowa z rolnikiem:
Przy drodze we wsi stoi znak ostrzegawczy z krową. To z myślą o panu ? _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 7:48 pm Temat postu: |
|
|
Sex extremalny:
Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a
tam w łóżku leży obcy nagi facet.
Pyta się go:
- Gdzie moja żona?
A on odpowiada przerażony:
- W łazience, bierze prysznic.
Mąż na to:
- Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho!!!
Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam...
A gość:
- Otwórz szafę, to się posrasz...
Dzwoni telefon. Odbiera kobieta. W słuchawce:
- Dzień dobry, Dominet Bank
- Do czego - odpowiada zdziwiona.....
Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
- Kto wczoraj pił?! - pyta.
Grobowa cisza, w pewnej chwili Fracik mówi:
- Jo pił.
- To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!
Siedzi facet przy barze. Ładna barmanka pyta
- Dzień dobry ! Co podać ?
- Whiskey proszę - odpowiada gość
- Z lodem ?
Gość podniósł oczy !
- O jak milutko ! Ale może dzisiaj bez "loda"
Dwaj starzy przyjaciele spotykają się po długim czasie.
- Co słychać? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobić.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, może on znajdzie sposób.
Przyjaciele spotykają się po kilku miesiącach.
- No i co, byłeś u tego psychoterapeuty?
- Byłem i jestem Ci bardzo wdzięczny.
- Już się nie moczysz?
- Moczę, ale teraz jestem z tego dumny!
Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
- Na czym polega państwa problem? - pyta Poradnik.
- Bo żona nie daje mi... - zaczyna mąż
- Uch, ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?!
- ...nie daje mi dojść...
- O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
- ...do słowa.
Kocha się baca z bacową. W pewnym momencie bacowa mówi:
- Gniewom się!
- A czego się gniewocie? - dziwi się baca.
- Nie jo się gniewom, tylko wom się gnie!
Para małżeńska wybrała się na urlop. Tam poznała inną parę, z którą wspólnie się bawili. Pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia wakacji zamienią się partnerami na jedną noc.
Następnego ranka, panowie spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami:
- Ja bawiłem się świetnie. A ty?
- Ja wyśmienicie.
- Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?
Zabłądził facet w lesie. Wykręca z telefonu komórkowego numer 112 i mówi do słuchawki:
- Jestem na grzybach w lesie i zabłądziłem.
- Niech pan krzyczy, może ktoś pana usłyszy.
- Pomooocy, pomooocy!...
Zza krzaków wyłazi niedźwiedź grizli i mówi:
- Co się tak wydzierasz, idioto?
- Krzyczę, bo zabłądziłem, boję się i jestem zdenerwowany. Może ktoś mnie usłyszy i przyjdzie.
- No i przyszedłem, uspokoiło cię to?
Jechał raz motocyklista i potrącił lecącego wróbelka. Żal mu się go zrobiło więc zabrał go do domu włożył do klatki dał okruszki chleba, troszkę wody i czekał kiedy wróbelek się ocknie.
Wróbelek następnego dnia odzyskał przytomność, patrzy na klatkę, wodę suchy chleb i mówi:
- O ku..a chyba zabiłem motocyklistę!!!!
Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił ?
- Żona...
- Żona? Za co !?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...
Szara komórka przypadkowo znalazła się w mózgu mężczyzny. Wszędzie ciemno, pusto, ani śladu życia.
- Huhu! - woła komórka.
Żadnej odpowiedzi.
- Huhu! - woła ponownie.
Wtem, zjawia się inna szara komórka i pyta:
- Zwariowałaś? Co tu robisz całkiem sama? Chodź, wszystkie jesteśmy na dole!
Małżeństwo świętuje piątą rocznicę ślubu.
- Muszę ci, kochanie, coś wyznać - mówi mąż - jestem daltonistą.
- I ja chciałabym coś wyznać - mówi żona - nie jestem z Rzeszowa, jestem z Mozambiku!
Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?"
- Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
- Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara.
- Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...
Co robi polski kibic po wygranym 3:0 meczu polskiej reprezentacji z Niemcami ?
- Wyłącza play station i idzie spać
Szef krzyczy na podwładnego ;
- Jesteś zwolniony !!!!
- Zwolniony ??? Myślałem że niewolników się sprzedaje – odpowiada podwładny
Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar !!!
Z szafy przerażony męski glos:
- Meble! Ratujcie meble!
Żona wchodzi do kuchni i widzi męża, który zmywa i zeskrobuje nożem brud z patelni :
- Zgłupiałeś?! - krzyczy żona- czemu skrobiesz nożem po teflonie?
Na to mąż wściekle : - Sama jesteś poteflon! _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 7:49 pm Temat postu: |
|
|
Z cyklu przemyslenia:
Nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem czemu kobiety tak się chwalą tą swoją wielozadaniowością.
Cóż takiego wspaniałego jest w równoczesnym robieniu trzech rzeczy źle? _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kogut Site Admin

Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 1540 Skąd: Intoxicated
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 6:56 pm Temat postu: |
|
|
Joke (polish?)
Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą, seksowną dziewczyną.
- Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie. - Jak śmiesz to robić MNIE, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu!
Mąż woła za nią: - Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
- Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie słyszę, streszczaj się.
- Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty.
- Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że "nie mam dobrego gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu, jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same...
- Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa ? _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 6:34 pm Temat postu: Dlaczego nie kupie Jaguara |
|
|
Idzie gepard przez dżunglę i słyszy wołanie:
- Na pomoc!
Patrzy, a tu słoń wpadł do rozpadliny i nie może się wydostać.
- Pomóż mi wyjść - prosi słoń.
- No dobra - odpowiada gepard i podaje mu łapę.
Okazuje się, że słoń jest za ciężki, więc gepard proponuje:
- Skoczę po mojego kumpla jaguara, razem cię wyciągniemy.
Niedługo potem gepard wrócił wraz z jaguarem i razem wyciągnęli słonia.
Minął tydzień. Idzie słoń przez dżunglę i słyszy wołanie o pomoc.
Podchodzi, patrzy, a tu gepard wpadł do rozpadliny i nie może się wydostać.
- Pomóż mi, słoniu!
- Bardzo chętnie, mój przyjacielu - odpowiada słoń. - Podam ci mojego członka, złapiesz go łapkami i zaraz cię wyciągnę.
Słoń podał członka gepardowi. Ten złapał się i po chwili wyszedł z dziury.
Jaki z tego morał?
- Jak masz dużego chu*.., to niepotrzebny ci Jaguar _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Sro Lis 12, 2008 9:26 pm Temat postu: Pomylka |
|
|
Zenek po pracy poszedł na piwko. Kiedy lekko podchmielony wrócił do domu, zastał w przedpokoju żonę w masce p-gaz i stroju sado-maso, którą od tyłu ostro zapinał sąsiad. W***rdolił sąsiadowi, żonę wyrzucił na klatkę schodową a sam wyciągnął piwko z lodówki i zasiadł przed telewizorem. Pstrykając kanałami zastanawiał się co zrobić z tą dziwną sytuacją.
W końcu rozejrzał się po pokoju, wstał, przeprosił sąsiada, wpuścił sąsiadkę z powrotem do środka i poszedł do swojego mieszkania. _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Nie Lis 16, 2008 3:42 pm Temat postu: |
|
|
Dżepetto przychodzi do domu i widzi onanizującego się Pinokia:
- Dziecko przestań! Co ci przyszło do głowy ???!!! Mogłeś spalić siebie i chałupę!
"Żona powiedziała żebyśmy pouprawiali miłość jak na filmach. Więc bzyknąłem ją w dupkę i spuściłem się jej na twarz. Była zła. Chyba oglądamy różne filmy..." _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Nie Lis 16, 2008 8:29 pm Temat postu: |
|
|
Muhammed był znanym ekspertem od dywanów. Jego przyjaciel poprosił go raz, aby mu wycenił starożytne dywany w jego sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhammedowi wódkę. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i mówi:
- Perski, XVI wiek, 4000 dolarów - po czym wypija wódkę.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 12000 dolarów...
Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu - cały poobijany, z podpuchniętym okiem i pyta żony:
- Kochanie, co się wczoraj ze mną stało?
Na to żona:
- To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz - w porządku; to, że zapaskudziłeś cały przedpokój - w porządku; to, że załatwiłeś się do umywalki - jeszcze ok; ale kiedy się koło mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś "stara mata kokosowa, 5 centów" - tego już nie wytrzymałam...
----------------------------------------------------------------------------------
Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła, że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Jak wskakiwała trzymała się liny. Przyjechał pierwszy zięć, no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy - teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem stoi maluch z napisem - Od teściowej dla zięcia.
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje, a tam polonez z napisem - Od teściowej dla zięcia.
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę, na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam ferrari z napisem - Dla kochanego zięcia - teść.
----------------------------------------------------------------------------------
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Na co dziewczyna:
- To ja przed operacją
------------------------------------------------------------------------------
Facet na rozmowie o pracę:
- Gdzie Pan wcześniej pracował?
- Służyłem w armii. Byłem w marines.
- Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?
- Owszem. Byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...
- To znaczy?
- Granat urwał mi jaja.
- W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe.
- Na 10:00? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00?
- Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć...
-----------------------------------------------------------------------------------
Żona odeszła od męża do matki:
- Jak tylko wyszłam z domu, usłyszałam wystrzał! Zawróciłam ...
i wiesz co się stało?
- Co? Co? - pyta przerażona mama.
- Ten bydlak otworzył szampana!
-------------------------------------------------------------------------------
Rozmowa dwóch panów:
- Kur**, jak pomyślę, że mam wstawać w niedzielę o 6 rano to ch** mnie strzela normalnie
- A po co tak rano?
- Do roboty kur**...
- A gdzie pracujesz?
- Księdzem jestem
----------------------------------------------------------------------------------
Student wchodzi na egzamin. Siedzi profesor ze swoją asystentką.
Student losuje pytanie, patrzy, krzywi się i pyta:
- Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować? - profesor się zgadza.
Student wyciąga kartkę, patrzy, krzywi się i pyta:
- Panie profesorze, czy mogę spróbować jeszcze raz? - profesor ponownie wyraża zgodę.
Student bardzo długo zastanawia się, którą kartkę wybrać. W końcu wyciąga kartkę, patrzy i znowu się krzywi. Po raz kolejny pyta się:
- Panie profesorze, ja już ostatni raz, może tym razem się uda, czy ja mogę...?
- Ależ proszę - odpowiada profesor.
Kolejna próba zakończyła się niepowodzeniem. Student zrezygnowany podaje indeks. Profesor wpisuje 3, student zdziwiony nic nie mówi i wychodzi.
Asystentka się pyta:
- Panie profesorze, przecież on nie umiał odpowiedzieć na ani jedno pytanie, czemu mu pan zaliczył?
- Przecież musiał coś umieć, bo szukał jakiegoś pytania.
------------------------------------------------------------------------------------
- Cześć! A gdzie Twój kolega?
- Niedźwiedź go porwał.
- Coś Ty! Gdzie?
- W różne strony...
----------------------------------------------------------------------------------
Dwóch żydów zwiedza Watykan. Jeden mówi do drugiego:
- Zobacz, a zaczynali od stajenki….
-----------------------------------------------------------------------------------
Co nam wyjdzie ze skrzyżowania blondynki z haskim...........?
Albo blondynka zajebiście odporna na mróz, albo haski, który będzie ciągnął najlepiej w całym zaprzęgu.........
-------------------------------------------------------------------------------
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku ....
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje.
- No nie bądź taki Wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj odczep się tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć!...
-----------------------------------------------------------------------------------
Idzie staruszka chodnikiem i zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych. Nagle zauważa ją policjant i podbiegając pyta ją:
- Pomóc przejść pani na drugą stronę?
- Tak - odpowiada staruszka. Policjant mówi:
- Dobrze, tylko niech się zaświeci zielone światło.
- A to na zielonym sama sobie przejdę.
-----------------------------------------------------------------------------------
Pewnej nocy żona mówi do męża:
- Teraz to ja będę chodziła do barów z kolegami, piła piwo, non-stop, balowała, a ty zaczniesz gotować obiady, prać, prasować i zajmować się całym domem! A jak nie to nie chcę cię więcej widzieć na oczy!
.......I nie widziała go jeden dzień, drugi, trzeci dzień... a po czwartym opuchlizna z twarzy zeszła...
---------------------------------------------------------------------------------
Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę-blondynkę.
- Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze - poucza
- powinna pani zejść i poprowadzić rower.
- Już próbowałam. Wtedy też nie świeci. _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Pon Lis 17, 2008 1:28 pm Temat postu: |
|
|
Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę do środka... W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie na środkowych półkach i te duże, na samej górze... Kobieta jest zdziwiona, że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się, że trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego... całuje go... zdejmuje suknię... Stało się to, o czym cały wieczór marzyła... Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki...
---------OooO---------
Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km pasów.
W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
- Co się z panią dzieje?? - pyta się szef - Coraz gorzej pani pracuje
Na co blondynka odpowiada:
- To nie ja gorzej pracuje tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej.
--------------OooO-------------------
Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera.
Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...
==========================================
Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok. _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patryk Weteran

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 1243 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Pon Lis 17, 2008 1:58 pm Temat postu: |
|
|
hehehe niektore z tych dowcipow to prawdziwe perelki  _________________ Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. Przychodzi taki jeden, który nie wie że się nie da i on właśnie to robi.
Serwis, kule i wogole;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BaracudaV Weteran

Dołączył: 23 Cze 2006 Posty: 369 Skąd: sam już nie wiem :(
|
Wysłany: Czw Lis 20, 2008 9:23 pm Temat postu: Inwestuj w siebie. |
|
|
Według ZUS zarabiając 1 000 PLN netto otrzymam 550 PLN emerytury. Pytanie czy warto oszczędzać na emeryturę? Oczywiście warto nawet nie oszczędzać - policzmy.
Z każdego zarobionego tysiąca płacę 700 PLN składki. Gdybym te pieniądze odłożył to fajnie, ale gdybym je przepił, czyli wydał na piwo ( Żywiec po 2,49 ), to po wypiciu zostałoby mi 281 butelek.
Po 40 latach pracy miałbym w piwnicy......134 880 butelek. Według danych statystycznych na emeryturze pożyję ze 4 lata - czyli mam 2 810 butelek miesięcznie.
Zakładając cenę skupu 20 groszy - mam dla siebie 562 PLN, nawet więcej niż w ZUS.
Wniosek jest prosty - jedno co warto - upić się warto! _________________ 2 FAST 4 YOU
GG : 2891009 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|
|